Wielki Bóbr

Tu jest wejście do zaprzyjaźnionego ołtarzyka czcicieli Wielkiego Bobra.
Tylko dla osób z poczuciem humoru!
Wchodzisz na własne ryzyko!

Faktoid

czyli wiadomości fakto-podobne (tabloidalne)

Bóg Polaków nie lubi

Naród Polski umęczony jest.
Co rusz na Naród nasz spadają tragedie, klęski, nieszczęścia i...

Ile się należy za służbę Bogu

"... Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży...

Najprawdziwsza przyczyna katastrofy smoleńskiej

Tymczasem całkowicie umyka ich uwadze najważniejsza i najprawdziwsza przyczyna tej katastrofy...

Straszliwe skutki święcenia wody

...niepoświęcona cząsteczka wody wchodząc w kontakt z poświęconą, sama staje się poświęcona....

Chrystus jest stanowczo za drogi

... Trzeba poszukać sobie tańszego boga, takiego akurat na kryzys... 

Na początku był Praatom. I Ylemem był praatom, bo był on osobliwością Wszędziegęstą, Bezwymiarową, Bezczasową i okrutnie gorącą. I eksplodował On gwałtownie a niepowstrzymanie, aż uczyniła się przestrzeń i czas, albowiem wcześniej ich nie było.

I tak oto rozpoczęły się dzieje Naszego Wszechświata.

Narodziło się wówczas promieniowanie tak potężne, że gwiazdy mogło spalić, ale niczego nie spaliło, bo nie było gwiazd. I towarzyszy nam owe promieniowanie do dziś jako milczący świadek wydarzeń.

A Wszechświat nasz był tym promieniowaniem przez następne 100 tysięcy lat. I nic się wtedy nie działo oprócz wielkiego rozszerzania się i stygnięcia.

Po onym czasie wyodrębniły się cząstki elementarne, a nikt tego nie widział, albowiem Nikogo nie było.

I zderzały się owe cząstki ze sobą jak oszalałe barany, aż jedne zwyciężyły i przemogły inne, zwane antycząstkami. I tak Nasz Wszechświat stał się światem materii.

Przez następne miliony lat nic się nie działo oprócz wielkiego rozszerzania się i stygnięcia.

Aż stało się chłodno i połączyły się cząstki materii ze sobą tworząc atomy pierwiastków lekkich.

I błąkały się te atomy lekkie w pustce i ciemności miotane siłami chaosu, aż w jednorodnej kosmicznej zupie uczyniły się zgęstki i zaczęły ściągać ku sobie inne zgęstki. I ściskały się zgęstki coraz mocniej.

I stało się światło, gdyż ściśnięta materia zapłonęła termojądrowym ogniem. I tak narodziły się gwiazdy.

Radowaliby się święci niebiescy i demony piekielne tak efektownymi zjawiskami, gdyby tylko istnieli.

I przez następne miliardy lat nic się nie działo, tylko powstawały i paliły się gwiazdy.

Potem umarły po miliardach lat pierwsze gwiazdy. Życia i świadomości nie zrodziły, gdyż nie było z czego ich zrodzić.

I zapłakaliby bogowie nad tak okrutnym losem materii, gdyby wówczas istnieli.

Lecz pierwsze gwiazdy nie umarły daremnie, albowiem dały Wszechświatowi Naszemu pierwiastki ciężkie, wyrzuciwszy je jako pył w przestrzeń w śmiertelnych konwulsjach. I tak swą ofiarą śmiertelną przyczyniły się gwiazdy pierwsze do naszego powstania.

I błąkały się pyły z pierwiastkami ciężkimi w pustce i ciemności, aż skupiły się w bryły mniejsze, krążące wokół gwiazd.

Potem powstały nowe gwiazdy, a wokół wielu pojawiły się planety. A na niektórych planetach po miliardzie lat pojawiła się woda. I unosiłby się Duch święty nad wodami, gdyby tylko istniał.

I sczezło wiele planet z wodami i bezwodnych, życia i świadomości nie rodząc. Niektóre zniszczone zostały przez gwiazdy swoje rodzime, inne zaś w próżnię uleciały w straszliwych gwiezdnych kataklizmach.

Zapłakaliby aniołowie nad okrutnym losem planet niewinnych, gdyby tylko zostali stworzeni.

Na niektórych planetach jednak powstało życie i św. Świadomość, jednak nic o tym nie wiemy, gdyż życie tamto sczezło przed miliardoleciami, lub za daleko powstało, żeby nas powitać.

Zasię na jednej planecie, na której wody wystąpiły, także to się stało, choć Duch święty także nie unosił się tam, albowiem go nie było. Jednak gwiazda lokalna planecie tej przychylna była i świeciła na nią promieniami łagodnymi, aż powstało na niej życie w postaci Praameby.

A jeśliby ktoś świadkiem innych rzeczy był, niż tu opisane, niech stanie przed nami i da nam świadectwo. I obowiązek taki masz, człowieku rozumny, że uzupełnisz to pismo o wiedzę nowo odkrytą, jeśli spełni wymogi poprawności naukowej i będzie sprzeczna z tym, co tu napisano.

Albowiem Pismo nasze nie jest raz na zawsze zamknięte, lecz zmienia się dokładnie tak, jak najlepsza wiedza o świecie się zmienia, by być bliżej prawdy.

Dobra nowina

Miałem wizję - Ludzka Religia

 Człowiek nie składa się tylko z rozumu i intelektu. Posiada także emocje, uczucia, potrzeby, obok myślenia racjonalnego – także magiczne i...

Szkoła Naukowa

Szkoła ta uczyłaby dzieci od najmłodszych lat technik samodzielnego uczenia się i skutecznego przyswajania wiedzy.

Nie lękajcie się – używać rozumu!

Samodzielnie rozum wasz możecie wyćwiczyć! Możecie przemóc braki szkolne i mity religijne! Możecie zrozumieć świat i siebie!

Prawda i zakłamanie

Mówienie prawdy daję wewnętrzną siłę. Mówienie prawdy scala umysł i powoduje, że jest on sprawniejszy. 

Dowód na nieistnienie Boga

Na początek rozprawimy się z powszechną opinią, że nie można udowodnić nieistnienia czegoś..

Nie lękajcie się - jesteście bezgrzeszni!

Oto dobrą nowinę daję Wam: jesteście bezgrzeszni!
- Jak to tak? - zapytacie. - Przecież kłamiemy, cudzołożymy, kradniemy i...