Wielki Bóbr

Tu jest wejście do zaprzyjaźnionego ołtarzyka czcicieli Wielkiego Bobra.
Tylko dla osób z poczuciem humoru!
Wchodzisz na własne ryzyko!

Faktoid

czyli wiadomości fakto-podobne (tabloidalne)

Bóg Polaków nie lubi

Naród Polski umęczony jest.
Co rusz na Naród nasz spadają tragedie, klęski, nieszczęścia i...

Ile się należy za służbę Bogu

"... Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży...

Najprawdziwsza przyczyna katastrofy smoleńskiej

Tymczasem całkowicie umyka ich uwadze najważniejsza i najprawdziwsza przyczyna tej katastrofy...

Straszliwe skutki święcenia wody

...niepoświęcona cząsteczka wody wchodząc w kontakt z poświęconą, sama staje się poświęcona....

Chrystus jest stanowczo za drogi

... Trzeba poszukać sobie tańszego boga, takiego akurat na kryzys... 

Uprzejmie donoszę, panie proboszczu, że nigdy tak naprawdę nie byłem katolikiem, gdyż chrzest się u mnie nie przyjął. Organizm odrzucił go, jak kiepską szczepionkę.

Jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy.

Po pierwsze, ksiądz który mnie chrzcił, był niewierzący. Nie jest to nic dziwnego, bo ok. 30% księży nie wierzy w te bajki dla ubogich duchem, których uczono ich w seminarium i które podają ludowi do wierzenia. Zdarzali sie także niewierzący papieże, np. Leon X.

Drugie 30% księży (licząc z grubsza) ma bardzo poważne wątpliwości dotyczące wiary. W zasadzie dyskwalifikuje to ich jako kapłanów. Jednak jedni i drudzy  bezwstydnie dalej są kapłanami, bo ciepłe posadki, praktyczny brak obowiązków, obfitość dóbr materialnych  i niezłe dochody to nie są rzeczy, z których łatwo się rezygnuje.

Po prawdzie ksiądz udzielający mi chrztu kochał życie, zwłaszcza wielodniowe hulanki, namiętne kobiety i wykwintne jedzonko. Mniejsza jednak z tym.

Niewiara księdza spowodowała, że chrzest nie miał mocy, ponieważ został wykonany bez wiary. Nie miał więc żadnych skutków transcendentalnych. Dusza moja nie została naznaczona niezmywalnym piętnem, co ma się dziać przy chrzcie wg katechizmu.

Po drugie, ksiądz polewając mi głowę wodą, zwyczajnie nie trafił w moją duszę. Po prostu polał materialną wodą materialną głowę. Materialna woda zaś nie dotarła do niematerialnej duszy. Ta tzw. święcona woda to była zwykła woda z kranu o lekko żelazistym posmaku, zostawiała osad na dnie naczynia. Nie była święta, bo nawet jeśli księdzu chciało się  odmówić nad nią modlitwę poświęcającą, to z uwagi na jego niewiarę - woda się nie poświęciła.

A po trzecie i najważniejsze - chrzest się u mnie nie przyjął, ponieważ ja nie mam duszy. W ogóle. Chodzi tu o duszę rozumianą jako niematerialny byt, który przykleja się do świeżo zapłodnionej komórki jajowej w brzuszku mamusi. Zrozumiałe jest więc, że żadne polewanie głowy nawet bardzo święconą wodą i to przez wierzącego księdza nie naznaczy piętnem czegoś, czego nie ma.

Oczywiście, duszę w sensie psychiki, umysłu i świadomości posiadam jak najbardziej. Ale są to procesy zachodzące w materialnym mózgu, żaden byt niematerialny, który przeżyje śmierć. Z całą pewnością też nie miałem psychiki jako zapłodnione jajo w brzuszku mamusi - bo nie miałem wtedy mózgu.

Z powodu nieważności chrztu, nieważna była też pierwsza komunia, bierzmowanie i kościelne małżeństwo. Wszystkie te tzw. sakramenty przyjąłem bluźnierczo i bez wiary, za to pod presją psychiczną otoczenia.

To wszystko powoduje, że nigdy nie należałem do Kościoła Katolickiego

Dlaczego zatem, proszę księdza proboszcza, tak bardzo utrudnia mi pan formalne uznanie tego faktu?

Dlaczego za pomocą złośliwych sztuczek utrudnia pan wystąpienie z tego Kościoła i próbuje mnie pan poniżać?

Czy wie pan, że trudność w opuszczeniu organizacji jest jedną z cech sekty?

I po jakiego diabła chce pan przetwarzać moje dane osobowe, skoro nie jestem i nigdy nie byłem członkiem tego kościoła???

Dobra nowina

Miałem wizję - Ludzka Religia

 Człowiek nie składa się tylko z rozumu i intelektu. Posiada także emocje, uczucia, potrzeby, obok myślenia racjonalnego – także magiczne i...

Szkoła Naukowa

Szkoła ta uczyłaby dzieci od najmłodszych lat technik samodzielnego uczenia się i skutecznego przyswajania wiedzy.

Nie lękajcie się – używać rozumu!

Samodzielnie rozum wasz możecie wyćwiczyć! Możecie przemóc braki szkolne i mity religijne! Możecie zrozumieć świat i siebie!

Prawda i zakłamanie

Mówienie prawdy daję wewnętrzną siłę. Mówienie prawdy scala umysł i powoduje, że jest on sprawniejszy. 

Dowód na nieistnienie Boga

Na początek rozprawimy się z powszechną opinią, że nie można udowodnić nieistnienia czegoś..

Nie lękajcie się - jesteście bezgrzeszni!

Oto dobrą nowinę daję Wam: jesteście bezgrzeszni!
- Jak to tak? - zapytacie. - Przecież kłamiemy, cudzołożymy, kradniemy i...